środa, 4 lutego 2015

Ekstrakt z webinarium, czyli jak obezwładnić chorobę autoimmunologiczną

Kilka dni temu obejrzałam webinar (czyli mówiąc po polsku: internetową prezentację;)) poświęcony tematowi POWSTRZYMYWANIA I ZAWRACANIA CHORÓB AUTOIMMUNOLOGICZNYCH (przygotowany przez SCD Lifestyle http://scdlifestyle.com/…)
Podczas wykładu robiłam notatki, które zaraz - w dość bezpośredni i luźny sposób - przytoczę:)

Na powstanie i rozwój choroby autoimmunologicznej mają wpływ trzy czynniki:
- geny,
- elementy środowiskowe uruchamiające niewłaściwe procesy immunologiczne oraz
- stan naszych jelit.

O ile nie mamy większego wpływu na genetykę oraz to, co nas już spotkało i doprowadziło do rozwinięcia choroby, o tyle możemy zająć się - i to bardzo skutecznie - uzdrowieniem jelit. Taki proces nas nie wyleczy, ale może doprowadzić do całkowitego wyhamowania autoagresji i ustąpienia zdecydowanej większości - jeśli nie wszystkich - dokuczliwych objawów.
PEŁNA REMISJA JEST MOŻLIWA!


• KROK 1: WYELIMINOWANIE WSZYSTKICH CZYNNIKÓW PODRAŻNIAJĄCYCH I NASILAJĄCYCH NIESZCZELNOŚĆ JELITOWĄ


Unikajmy 3 największych pułapek autoimmunologicznych, jakimi są:

1.1. ZŁE POKARMY, KTÓRE WYGRYZAJĄ NAM CORAZ WIĘKSZE DZIURY W JELITACH
Czyli pożywienie, które uruchamia odpowiedź układu odpornościowego i nasila autoagresję.
a. Jeśli chcecie odwrócić jakąkolwiek chorobę autoimmunologiczną - NIE MA MIEJSCA NA GLUTEN w Waszej diecie. Zapomnijcie o zasadzie 80/20, czyli "staram się unikać, ale zdarza mi się zjeść". To ma być 100% eliminacja. Nie ma oszukiwania, nie ma tortu urodzinowego przyjaciela, nie ma wyjątków w restauracji. Nie można jeść glutenu. Koniec, kropka.
Bardziej zdeterminowani i waleczni mogą się posunąć dalej i nie jeść żadnych ziaren, także tych bezglutenowych.
b. Kolejne zagrożenie to NABIAŁ i bardzo często JAJKA (dopóki nie wiemy, czy nam szkodzą, najlepiej na jakiś czas wyeliminować).
c. Wyrzucamy z jadłospisu rośliny PSIANKOWATE, czyli ziemniaki, pomidory, bakłażany i papryki (także te suszone). 
Przestępców niszczących jelita jest znacznie WIĘCEJ, ale gluten i nabiał to absolutne minimum, jeśli jesteśmy zdecydowani rozpocząć walkę.

1.2. TABLETKI, PIGUŁKI, PROSZKI, DRAŻETKI I INNE NIEPOTRZEBNE LEKI, KTÓRE KANCERUJĄ I RUJNUJĄ SZCZELNOŚĆ JELIT
Chodzi tu głównie o niesteroidowe leki przeciwzapalne (NLPZ), czyli leki przeciwzapalne, przeciwbólowe, przeciwgorączkowe (najbardziej popularne: aspiryna, indometacyna, diklofenak, ibuprofen, naproksen), do których mamy bardzo łatwy, zbyt łatwy dostęp. Nie przyjmujmy ich przy byle bólu głowy kilka razy w tygodniu, wyrzućmy je z torebki, z szuflady w pracy i ze schowka w samochodzie. Szukajmy innych, bardziej naturalnych rozwiązań. NLPZ to poważna pułapka dla ludzi z chorobami autoimmunologicznymi, zwłaszcza dla tych, którym towarzyszą różnego rodzaju przewlekłe bóle. 

1.3. KORTYZOL, KTÓRY ROZRYWA BŁONĘ ŚLUZOWĄ JELIT, JAK STARĄ GAZĘ
Kortyzol odgrywa zasadniczą rolę w funkcjonowaniu naszego systemu immunologicznego, osłabiając go lub pobudzając do przesadnej reakcji i ataku na wszystko, co podejrzane. Zarówno zbyt wysoki jak i zbyt niski poziom kortyzolu nie jest dla nas dobry (u osób z chorobami autoimmunologicznymi bardzo często jest go za mało). Kortyzol to hormon stresu. Stresu związanego z pracą, stresu z przetrenowania lub stresu wynikającego z zaburzeń metabolicznych, hormonalnych lub nietolerancji pokarmowych itd. Znamy około 12 typów stresu i emocjonalny jest tylko jednym z nich.


• KROK 2: UZDROWIENIE I ODBUDOWA JELIT

Kiedy już rozpoznamy i wyeliminujemy trzy najbardziej popularne wyzwalacze środowiskowe (złe pożywienie, leki NLPZ, niewłaściwy poziom kortyzolu) powinniśmy pomyśleć o tym, co możemy dostarczyć naszym jelitom, by przywrócić ich właściwe funkcjonowanie i związaną z tym równowagę immunologiczną całego organizmu.

2.1. DIETA
Wiemy, że pożywienie może być zarówno wolno działającą trucizną jak i najlepszym, najpotężniejszym lekarstwem. To nie miejsce, by wymieniać dokładnie, co można, czego nie, ale musimy mieć świadomość kiedy, co i dlaczego jemy. Czy tylko dla przyjemności, dlatego, że są urodziny, Święta, że coś pysznie pachnie albo mamy zły humor, czy też dlatego, że postanowiliśmy rozpocząć walkę ze swoja nieznośną chorobą i towarzyszącymi jej objawami. Bo jeśli jesteśmy zdeterminowani, jeśli mamy już naprawdę dość i chcemy lepszego zdrowia i samopoczucia, musimy zacząć tworzyć swoją własną dietę. Najlepiej zacząć od mięs, warzyw, owoców i tłuszczów. Powinniśmy wiedzieć, co szkodzi, a co pomaga w przypadku naszej choroby autoimmunologicznej (pacjent z Hashimoto będzie miał nieco inne zalecenia niż ten z RZS), pamiętać o swoich indywidualnych ograniczeniach, alergiach, nietolerancjach pokarmowych. Uwierzcie w to, że zaczynając od mięsa, bezskrobiowych warzyw, owoców i zdrowych tłuszczów można jeść jak król i królowa. To na początek. Później zaczniemy wprowadzać skrobię, orzechy, jajka, sprawdzając, co nam służy, a co wyrządza krzywdę. Każdy z nas ma inne geny, każdy podlegał innym czynnikom środowiskowym - nie szukajmy gotowych odpowiedzi ekspertów typu "proszę jeść jajka" albo "proszę już nigdy nie jeść jajek". To nie jest takie proste:) Musimy uważnie słuchać własnego ciała, a ono powie, co mamy robić.
Wiele osób jest zagubionych, zwłaszcza na początku drogi, kompletnie nie wie, co jeść czego nie, oczekuje dokładnych list zakupów i jadłospisów, ale wyobraźmy sobie, że żyjemy na farmie w pierwszej połowie XX wieku. Czy tam mielibyśmy takie dylematy? Wybór nie byłby zbyt duży, jedlibyśmy warzywa, mięso, tłuszcze, trochę owoców, a wiedząc, że mamy chorobę autoimmunologiczną unikalibyśmy skrobi i mąki. Z prostych produktów można zrobić naprawdę pyszne posiłki. Wiele osób twierdzi, że przejście na własną, nawet bardzo ograniczoną dietę niesamowicie rozwinęło ich wyobraźnię oraz umiejętności kulinarne.

2.2. SUPLEMENTY
W większości przypadków samo jedzenie nie wystarczy. Chorzy z nieszczelnym jelitem potrzebują dodatkowego wsparcia w postaci suplementów, niezbędnych składników odżywczych, których im brakuje oraz substancji, które pomogą w uzdrowieniu jelit. To mogą być na przykład enzymy trawienne, probiotyki, preparaty osłabiające działanie glutenu, witamina D3 (która poprawia odporność), spray z osoczem bogatopłytkowym (PRP), L-glutamina, witaminy B i wiele innych dobranych indywidualnie preparatów.

2.3. STYL ŻYCIA
Trzeba się ruszać. Trzeba chodzić. Co najmniej 30 minut dziennie (oprócz dodatkowej aktywności fizycznej). Trzeba rozwijać w sobie postawę wdzięczności za wszystko, co dobre w naszym życiu (rytuał codziennego dostrzegania trzech rzeczy, za które możemy być wdzięczni danego dnia, jego cel to zakończenie dnia w pozytywnym nastroju pełnym wdzięczności i optymizmu - doskonały sposób na regulację kortyzolu). 

Najważniejsze w uzdrawianiu jelit jest połączenie tych 3 elementów: diety, suplementacji i ruchu. Same witaminy nic nie dadzą, podobnie jak samo wyeliminowanie glutenu lub skoncentrowanie się na regularnym uprawianiu sportu. To musi być kombinacja dbałości o to, co mamy na talerzu, jakie niedobory uzupełniamy i jak troszczymy się o codzienną dawkę aktywności fizycznej oraz jak zarządzamy swoim stresem i wyciszeniem. 


•KROK 3: NAPRAWA U ŹRÓDŁA, CZYLI USUWANIE PIERWOTNYCH PRZYCZYN

Mamy nieszczelne jelito, problemy z układem odpornościowym i całe mnóstwo dodatkowych atrakcji towarzyszących chorobie autoimmunologicznej, np. niskie libido, zmęczenie, wypadanie włosów, problemy z cerą. Na tym etapie leczenia powinniśmy skupić się na dokładnych obserwacjach naszego ciała, na skontrolowaniu, przebadaniu kondycji całego organizmu, na odkryciu, czy nie istnieje jakikolwiek inny problem zdrowotny, który choć nie jest bezpośrednio związany z naszą chorobą autoimmunologiczną, może wpłynąć na jej rozwój i nasilenie. Pomyślmy, jakie badania należałoby zrobić. Dla jednego będą to testy w kierunku zdiagnozowania SIBO (zespół rozrostu bakteryjnego jelita cienkiego), dla innego badania na obecność pasożytów, grzybów, bakterii np. Helicobacter pylori, testy diagnozujące stan nadnerczy itd.
Możemy jeść doskonale, wydać majątek na suplementy, uzdrowić jelita, dbać o aktywność fizyczną i medytować każdego dnia, ale jeśli istnieje w naszym ciele jakiś drzemiący czynnik, który ciągle uruchamia niewłaściwą odpowiedź immunologiczną, mimo naszych usilnych starań nie poczujemy się lepiej i nie uzyskamy pełnej remisji. Mamy za sobą lata zniszczenia spowodowane nieszczelnością jelitową i chorobą autoimmunologiczną i teraz musimy to naprawić. To duży ostatni krok - zrobienie badań, upewnienie się, że nie ma żadnej infekcji układu pokarmowego, rozchwiania hormonalnego, żadnych szkodliwych intruzów itd.


TRZY KROKI- bardzo trudna droga, droga nie dla każdego, wymagająca czasu, determinacji, poświęceń, cierpliwości, troski, uwagi, dyscypliny. Droga przerażająca, ale absolutnie do pokonania. Nie poddawajcie się! Remisja jest możliwa!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Spostrzeżenia, uwagi, sugestie? Zapraszam do rozmowy.