sobota, 10 stycznia 2015

Przeciwciała w Hashimoto

Wiele osób pyta mnie o przeciwciała przeciwtarczycowe
"Czym są? Dlaczego mam ich aż tak dużo? 1300 przy normie do 60 - muszę być bardzo chory?! Czy poczuję się lepiej, gdy ich wartości spadną? Czy to na pewno Hashimoto, skoro u mnie przeciwciała są w normie? Czy są jakieś leki, które je zbiją? Czy to w ogóle można leczyć?!"
Większość chorych jest zagubiona, zamartwia się wielkością liczby na kartce z wynikami i wiąże z jej zmniejszeniem nadzieję na wyzdrowienie.
Dlatego postanowiłam przygotować zestawienie, które - mam nadzieję - wyjaśni chociaż część wątpliwości dotyczących przeciwciał typowych dla zapalenia tarczycy typu Hashimoto.

Uprzedzam - nie będzie lekko, temat jest trudny i nudny, spędziłam nad nim kilkanaście dni i dziś czuję się dużo głupsza niż na początku drogi. Postaram się mówić po ludzku i to drukowanymi literami, ale jeśli samo słowo 'biochemia' przyprawia Was o gęsią skórkę, radzę przeczytać tylko nagłówki i interesujące Was fragmenty - nie obrażę się;)



1. Czym są przeciwciała?

Myślę, że należy zacząć od tego, czym dokładnie są przeciwciała. Kiedy sama wyobrażam sobie system immunologiczny albo chcę komuś wyjaśnić, o co w tym wszystkim chodzi, lubię posługiwać się porównaniami militarnymi. 

Jeśli nasz system odpornościowy jest jak armia czekająca na obcych najeźdźców, to przeciwciała są jej wywiadem. Są tą częścią wojska, która zbiera informacje na temat wszystkich zagrożeń, po czym określa i znakuje wrogów (bakterie, wirusy, grzyby, pasożyty itp.), naklejając na nich etykiety z napisem "nieprzyjaciel".

Każdy taki intruz to tzw. antygen
Antygeny to ciała obce lub mówiąc ogólniej, wszystkie związki chemiczne, które rozpoznane przez układ immunologiczny pobudzają produkcję przeciwciał w organizmie. 
Antygeny mogą być:
pochodzenia zewnętrznego (jak wymienieni wcześniej wrogowie)
lub
- naturalne, wytwarzane przez nasze ciało - tzw. autoantygeny (jak antygeny krwinkowe lub antygeny zgodności tkankowej). 
Antygeny obecne na powierzchni każdej komórki zapewniają jej wyjątkowy, niepowtarzalny wygląd. Te substancje są jak dowód osobisty komórki potwierdzający jej odrębność lub przynależność do danego organizmu. Dzięki temu dobrze funkcjonujący, "zdrowy" system odpornościowy potrafi odróżnić własne antygeny od obcych, wiedząc, które powinien zaakceptować, a które zniszczyć.

Przeciwciała (inaczej immunoglobuliny) to substancje białkowe wytwarzane przez nasz organizm w przebiegu odpowiedzi odpornościowej, które mają zdolność wiązania konkretnych antygenów. Mówiąc prościej, poszczególne przeciwciała łączą się jedynie ze ściśle określonym antygenem, do którego muszą pasować, jak klucz do zamka. Dzięki temu idziemy do laboratorium prosząc o zbadanie poziomu konkretnych przeciwciał przeciwko konkretnej substancji, co jest nieocenioną pomocą diagnostyczną. 

Tak więc, kiedy wrogowie organizmu (antygeny) zostaną rozpoznani i oznakowani przez wywiad (przeciwciała), do akcji wkraczają najczęściej inne rodzaje wojsk (układu immunologicznego), które atakują i w większości przypadków ostatecznie niszczą zagrożenie. W niektórych sytuacjach taka interwencja nie jest konieczna - przeciwciała dają sobie radę same i obezwładniają intruzów. 

Niestety, nieco inaczej jest w przypadku choroby autoimmunologicznej, w której nie wiadomo dokładnie z jakiego powodu, system odpornościowy zostaje  wytrącony z równowagi, zaczyna szaleć i wytwarzać przeciwciała przeciw własnym tkankom/organom. Zanim dojdzie do rozwoju choroby mamy do czynienia z tzw. reakcją autoimmunologiczną. Obecność przeciwciał sugeruje, że nastąpił już atak na własną tkankę lub komponent komórki, ale to nie musi być równoznaczne z wystąpieniem jakichkolwiek objawów chorobowych. Proces się zaczął, ale dopóki uszkodzenia tkanek nie będą na tyle duże, by zmienić pracę danego organu, może być dla chorego nieodczuwalny. Pamiętajmy jednak, że raz aktywowany gen choroby autoimmunologicznej nie daję się już wyłączyć i im wcześniej ją rozpoznamy tym lepiej. Wielu lekarzy ignoruje początki zapalenia typu Hashimoto, mówiąc pobłażliwie "to TYLKO Hashimoto, niedoczynności jeszcze nie ma". A przecież bez wstępnej diagnozy i leczenia, nasz system odpornościowy będzie powoli, ale systematycznie niszczył tarczycę każdego dnia. 

Nie chcę Was straszyć genetyką, ale muszę wspomnieć o tym, że  w komórkach człowieka, w regionie chromosomu szóstego znajduje się układ kilku genów zwany układem zgodności tkankowej (HLA, ang. human leukocyte antigens - ludzkie antygeny leukocytarne). Produktami tych genów są tzw. antygeny zgodności tkankowej, które występują na powierzchni komórek różnych tkanek. Antygeny te (HLA I i II klasy) są odpowiedzialne za zjawiska odpowiedzi immunologicznej (czyli odpowiedzi organizmu na jakiś antygen), zjawiska odrzucania przeszczepów oraz interesującą nas autoagresję
Mutacje i defekty HLA są związane z wieloma chorobami autoimmunologicznymi (badania potwierdziły związek Hashimoto z antygenem HLA II klasy). Wciąż nie wiadomo dokładnie, co się tam tak naprawdę dzieje, istnieje na ten temat wiele teorii, ale efekt tego jest taki, że nasza własna tkanka zostaje zaatakowana i zniszczona przez system immunologiczny.


2. Jakie przeciwciała są związane z chorobą Hashimoto?

Istnieją dwa typy przeciwciał, które są ważne w autoimmunologicznym zapaleniu tarczycy typu Hashimoto:

a. Przeciwciała przeciwko peroksydazie tarczycowej (a-TPO, anty-TPO, TPOAb)
  • Zwiększenie miana tych przeciwciał jest charakterystyczne dla Hashimoto (stwierdzone u ponad 90% chorych).
  • W niektórych przypadkach stężenie przeciwciał a-TPO dochodzi do kilku tysięcy, podczas gdy norma jest zazwyczaj dwucyfrowa. Pamiętajmy jednak, że wielkość miana nie odgrywa specjalnej roli w leczeniu i rokowaniu. 
  • Wielu pacjentów bacznie obserwuje zmieniające się (zmniejszające lub rosnące) miano przeciwciał i bierze to za efekt leczenia, co nie jest prawdą - zazwyczaj zmiana miana przeciwciał jest efektem naturalnego przebiegu choroby.
  • Zdarzają się osoby, u których rozpoznano Hashimoto (na podstawie badania USG i TSH), a mimo to mają one bardzo niskie miano przeciwciał a-TPO. Może to świadczyć o niewielkim nasileniu procesu zapalnego lub jego wygasaniu, gdy tkanka tarczycowa uległa już dużemu zniszczeniu.
  • Niewielkie zwiększenie miana (do kilkuset) odnotowuje się w przypadku niektórych innych chorób tarczycy, ale występuje także u osób zdrowych, np. u starszych ludzi częstość nieprawidłowych wyników oznaczenia przeciwciał a-TPO sięga 10%. Dlatego przy samych nieco podwyższonych przeciwciałach rozpoznanie jest niepewne (stad częste wątpliwości lekarza, gdy widzi wynik a-TPO 150).
b. Przeciwciała przeciwko tyreoglobulinie (a-TG, anty-TG, TgAb)
  • Przeciwciała a-TG nie są w Hashimoto aż tak często podwyższone jak a-TPO (przekraczają normę u około 80% pacjentów). 
  • Zazwyczaj zleca się ich sprawdzenie, gdy wyniki innych badań tarczycy są trudne do zinterpretowania, ponieważ przeciwciała te mogą zakłócać produkcję hormonów tarczycy. 
  • Monitorowanie poziomu a-TG pozwala także obserwować postęp po operacji usunięcia tarczycy w przypadku raka tarczycy.


3. Jakie antygeny wiążą przeciwciała a-TPO i a-TG?

Przeciwciała przeciwko TPO i TG należą do immunoglobulin klasy G (IgG), czyli najistotniejszych przeciwciał biorących udział w odpowiedzi immunologicznej. 

Przeciwciała a-TPO to przeciwciała przeciwko peroksydazie tarczycowej (TPO - ang. thyroid peroxidase), która jest enzymem uwalniającym jod i biorącym udział w produkcji hormonów tarczycowych T4 i T3. 

Przeciwciała a-TG to przeciwciała przeciwko tyreoglobulinie, która jest hormonalnym białkiem produkowanym wyłącznie przez komórki pęcherzykowe tarczycy, także używanym przy produkcji hormonów tarczycowych T4 i T3. 

Kiedy te dwie substancje - peroksydaza tarczycowa i tyreoglobulina - zostają sukcesywnie niszczone przez przeciwciała, po pewnym czasie organizm nie jest w stanie wytwarzać odpowiedniej ilości hormonów tarczycowych, co kończy się niedoczynnością tarczycy i wszystkimi tak dobrze nam znanymi objawami Hashimoto (zmęczenie, zaparcia, depresja, utrata włosów, zimne dłonie i stopy, mgła umysłowa, problemy z pamięcią itd ITD).

Jak widać przeciwciała przeciwtarczycowe są ważne, są bardzo ważne, ale nie ma zbyt wielu dowodów na to, że odgrywają główną rolę w powstawaniu choroby Hashimoto lub w samym niszczeniu komórek tarczycy. Bardziej prawdopodobne wydaje się, że robią to wezwane na pomoc inne części układu odpornościowego. Wracając do terminologii militarnej, można powiedzieć, że przeciwciała ściągają posiłki w postaci jakichś świetnie wyszkolonych oddziałów specjalnych, które atakują i zabijają komórki tarczycy.


4. Po co robić badanie stężenia przeciwciał?

Mimo tego, co napisałam powyżej, przeciwciała a-TPO i a-TG są nadal uważane za najczulszy parametr w wykrywaniu choroby Hashimoto. Zasadniczo, nawet jeśli jeden typ tych przeciwciał wykracza znacznie poza wartości referencyjne, można zdiagnozować autoimmunologiczne zapalenie tarczycy. I wierzcie mi, że bez względu na normy danego laboratorium (najczęściej <30-60), wyniki a-TPO ponad tysiąc nie są niczym niezwykłym. 


5. Czy przeciwciała atakują tarczycę?

Powtórzę to, co napisałam w odpowiedzi na pytanie 3: w większości przypadków same przeciwciała nie atakują i nie niszczą komórek tarczycy.
Ważne jest to, by zrozumieć, że istnieją różne stadia chorób autoimmunologicznych i w zależności od tego, w jakim stadium chory się znajduje, będzie miał różny stopień zniszczenia tkanki tarczycowej oraz różne związane z tym symptomy. 
Zdaniem dr Datisa Kharraziana można wyróżnić trzy etapy choroby autoimmunologicznej (etapy nierozpoznawane przez konwencjonalnych lekarzy, ale bardzo przydatne w określaniu progresji choroby pacjenta). 
Uważam, że świadomość postępujących stadiów zaawansowania choroby powinna być dla nas motywacją do zrobienia wszystkiego, co możliwe, by progresję powstrzymać. 
Bardzo krótko:
etap I - autoimmunizacja cicha, kiedy nie ma jeszcze żadnych objawów, odpowiedź immunologiczna nie ma jeszcze wpływu na funkcjonowanie organizmu, ale już w badaniach laboratoryjnych są podniesione przeciwciała, ten etap może trwać latami i jest to najlepszy moment, by rozpocząć jakiekolwiek leczenie, ponieważ są największe szanse na uzyskanie dobrych wyników;
- etap II - reaktywność autoimmunologiczna, na tym etapie zniszczenie tkanki tarczycy już się rozpoczęło, są podwyższone przeciwciała i niektóre objawy, jednak zniszczenie gruczołu tarczowego nie jest aż tak duże (zazwyczaj ok. 70-90% jest jeszcze w dobrym stanie), na tym etapie jest najwięcej ze zdiagnozowanych pacjentów, którzy mają już, bądź jeszcze nie, podawane hormony; to bardzo istotny etap w leczeniu dysfunkcji układu odpornościowego, ponieważ wciąż są duże szanse na spowolnienie lub zatrzymanie zniszczenia tarczycy oraz powstrzymanie rozwóju innych chorób autoimmunologicznych;
- etap III - choroba autoimmunologiczna, to etap, w którym chorobę "zauważa" medycyna konwencjonalna, niestety musi dojść do naprawdę dużego uszkodzenia tkanki tarczycy, by potwierdziło to badanie USG lub MR, przeciwciała są podwyższone, objawy liczne i nasilone, wyniki laboratoryjne potwierdzają słabe funkcjonowanie tarczycy - na szczęście większość chorych zaczyna być leczona wcześniej, bo objawy, które im dokuczają często zmuszają lekarzy do podjęcia terapii hormonalnej.
('Why Do I Still Have Thyroid Symptoms? when My Lab Tests Are Normal: a Revolutionary Breakthrough in Understanding Hashimoto's Disease and Hypothyroidism', dr. Datis Kharrazian)

Podsumowując: przeciwciała uruchamiają atak, ale to nie one są niszczycielami tkanki tarczycy. 


6. Czy ilość przeciwciał obrazuje stopień nasilenia choroby?

Miano przeciwciał niekoniecznie przekłada się na poziom zaawansowania choroby, tzn. osoba, która ma wynik a-TPO 1400 wcale nie musi być bardziej chora, od tej która ma 50. 
W tym przypadku więcej nie oznacza gorzej, mniej nie oznacza lepiej, ponieważ wartość nominalna nie określa etapu choroby. Z punktu widzenia pacjenta, najważniejsze jest to, że przeciwciała w ogóle są podwyższone, czyli że proces autoimmunologiczny został uruchomiony.

I znowu użyję analogii wojskowej blondynki;) Przyjęliśmy już, że przeciwciała są czymś w rodzaju wywiadu, który wzywa na pomoc inną część armii. Ustalmy, że  prawdziwymi killerami są oddziały bojowe zebrane na linii frontu. W przypadku, gdy armia jest słaba, przeciwciała mogą sobie wzywać posiłki bez końca, a i tak nieliczni żołnierze nie będą w stanie zniszczyć "wroga" (którym niestety jest tarczyca). Jeśli zaś w szeregach będzie bardzo dużo dobrze wyszkolonych zabójców, zniszczenia będą z całą pewnością większe. 

Czy myślicie, że ilość agentów pracujących dla wywiadu ma jakieś specjalne znaczenie?
Przecież tak naprawdę wystarczy kilku sprawnych strategów, by pokierować dobrze zorganizowanymi, agresywnymi siłami zbrojnymi, które zmasakrują wroga.

Do czego zmierzam? Przez to nieudolne porównanie chciałam pokazać, że wielkość zniszczeń, które tak naprawdę są przyczyną Waszego złego samopoczucia, nie zależy od liczby pracowników wywiadu, a od liczebności i stopnia wyszkolenia oddziałów bojowych. 

To dlatego ilość przeciwciał nie jest dobrym wykładnikiem stopnia zaawansowania choroby, ani tego, jak naprawdę czuje się pacjent.

Nie należy też na podstawie ilości przeciwciał wyciągać wniosków dotyczących skuteczności podjętego leczenia. Wielu pacjentów pilnie śledzi te wielkości i używa ich jako miarki służącej do oceny efektywności terapii, którą stosuje. I wielu z nich przekonuje się, że korelacji tak naprawdę nie ma.

Oczywiście, obniżanie liczby przeciwciał nie jest złe, ale pamiętajmy, że ich spadek nie jest równoznaczny ze spowolnieniem destrukcji tarczycy lub rozwoju choroby.


7. Jak w takim razie ocenić stopień nasilenia choroby?

Konwencjonalne laboratoria diagnostyczne nie mają tak naprawdę w swojej ofercie żadnego badania, które pomogłoby jasno określić stopień zaawansowania autoimmunologicznego zapalenia Hashimoto.

Jedna z teorii mówi, że w przebiegu choroby tak naprawdę ważny jest stosunek ilości agentów wywiadu do żołnierzy atakujących i niszczących tarczycę;)

Nasz system odpornościowy ma dwa ramiona: TH-1 i TH-2. Relacja pomiędzy nimi mówi, jaką mamy tolerancję immunologiczną.

W zdrowym organizmie jest równowaga pomiędzy TH-1 i TH-2. Gdy układ odpornościowy zwalcza antygen najpierw go atakuje (TH-1 = oddziały bojowe, cytokiny, czyli białka odpornościowe wpływające na komórki biorące udział w odpowiedzi immunologicznej związane z ramieniem TH1, limfocyty Tc), potem produkuje więcej przeciwciał (TH-2 = wywiad, cytokiny wpływające na komórki związane z ramieniem TH-2, limfocyty B), żeby skuteczniej wytropić i dobić resztę wrogów. 

W chorobach autoimmunologicznych równowaga między TH-1 i TH-2 zostaje zaburzona i  w zależności od przypadku, pojawia się dominacja jednego z ramion. Żeby określić, które ramię jest silniejsze można zbadać poziomy cytokin TH-1 i TH-2. Ich podwyższony poziom blokuje receptory tarczycy, co nie pozwala hormonom na przedostanie się do komórek i prowadzi do niedoczynności.

Jeśli jest więcej żołnierzy (TH-1) niż agentów wywiadu (TH-2) - rokowania nie są dobre - przebieg choroby jest bardziej dotkliwy. 
Przy Hashimoto, niestety istnieje tendencja do przewagi TH-1, chociaż nie zawsze. Dominacja TH-1 jest charakterystyczna również dla cukrzycy typu 1, oraz stwardnienia rozsianego, a TH-2 dla tocznia, dermatozy czy astmy. 
Nie wszystkie choroby autoimmunologiczne jesteśmy w stanie zidentyfikować w ten sposób i czasem nie udaje się określić jednoznacznej dominacji przy pierwszym teście.

Mamy w tej grze trzeciego ważnego gracza - TH-3. To system regulujący równowagę pomiędzy TH-1 i TH-2, tworzony przez limfocyty T regulacyjne. 
W chorobach autoimmunologicznych powinno się kłaść nacisk na wzmocnienie systemu TH-3 (nazwijmy go Generałem;)), ponieważ kiedy przeciwciał jest więcej, ale system regulujący działa dobrze, prognozy są lepsze - można wyciszyć atak oraz spowolnić lub zatrzymać progresję choroby. 

Oczywiście przedstawiam to wszystko w wielkim, infantylnym uproszczeniu. 
Prawda jest taka, że można zbadać poziom cytokin reprezentujących każde z ramion, TH-1 i TH-2, ale jest wiele innych czynników, które sprawiają, że testy te nie są zbyt wiarygodne i pomocne. Mimo wszystko pozwalają jednak skorzystać z pewnych pomysłów na zbalansowanie TH-1 i TH-2, dowiedzieć się, co trzeba zrobić, aby uspokoić atak, zwolnić postęp choroby i - co najważniejsze - poczuć się lepiej.




8. Co w takim razie można robić?

Gdyby ktoś miał jeszcze wątpliwości to napiszę wielkimi literami: PRZECIWCIAŁ SIĘ NIE LECZY. 
Jeśli jednak w Waszym słowniku brakuje słów 'bierność' i 'bezczynność', podam kilka wskazówek, które możecie wykorzystać lub potraktować, jako inspirację do własnych poszukiwań:)

Główną przyczyną niszczenia tkanki tarczycowej jest coś, co nazywamy apoptozą
Apoptoza (z greckiego, dosłowne tłumaczenie: spadanie liści) to naturalny proces zaprogramowanej śmierci komórki w organizmie wielokomórkowym, dzięki któremu usuwane są komórki zużyte lub uszkodzone. To jakby zaplanowane i kontrolowane samobójstwo komórki mające na celu dobro całego ciała. Apoptoza jest zjawiskiem naturalnym w rozwoju organizmów, ale niektóre patogeny, np. wirusy lub bakterie, mogą je przyspieszać. 
Na poziomie molekularnym dzieje się w nas wiele szalonych rzeczy o dziwnych nazwach, których finałem jest apoptoza, typu kurczenie się komórek, zaburzenia stabilności cytoszkieletów, kondensacja chromatyny, fragmentacja jądra, cięcie DNA oraz wiele innych fantastycznie brzmiących procesów. Chcąc to wszystko uprościć, można powiedzieć, że początkiem apoptozy i źródłem wszelkiego zła są stany zapalne
Dlatego najlepszym sposobem na spowolnienie progresji i zminimalizowanie destrukcji jest powstrzymanie stanów zapalnych i wzmocnienie części regulującej układu odpornościowego (TH-3). 
Jakiekolwiek zaburzenie w TH-3 spowoduje zwolnienie, zatrzymanie lub zwiększenie reakcji odpornościowej. W chorobie autoimmunologicznej brak równowagi zawsze będzie skutkował nieprawidłową akcją, dlatego trzeba dążyć do "wyrównania" systemu. 

Dwoma niezmiernie ważnymi środkami przeciwzapalnymi są: witamina D i glutationTo właśnie te suplementy wspierają regulacyjne limfocyty T "generała" TH-3. Należy zaznaczyć, że niektórzy pacjenci z Hashimoto mają defekt receptorów witaminy D i mogą jej potrzebować więcej niż osoby zdrowe.

Kolejnym aktorem w skomplikowanym dramacie Hashimoto, którego muszę przedstawić, jest system TH-17. Kiedy limfocyty TH-17 są liczne i agresywne, mogą nasilać wszelkie stany zapalne w organizmie, w konsekwencji czego uszkodzenia tkanek będą większe. Naturalnymi substancjami zmniejszającymi TH-17 są np. kurkuma i resweratrol (substancja zawarta m.in. w winogronach, morwie, czarnych porzeczkach - głównie w skórkach). Niektóre chińskie zioła także redukują TH-17, np. ekstrakt z korzenia hortensji Chang Shan (Dichroa febrifuga), Huang Lian, Huang Qin (ekstrakt z tarczycy bajkalskiej) itd.

Równie ważne jest wyeliminowanie z diety chorego wszelkich produktów wywołujących i nasilających stany zapalne. Najbardziej prozapalne są gluten, nabiał i soja. Gluten - bezsprzecznie związany z autoimmunologicznym zapaleniem tarczycy - podrażnia wszystko, co możliwe, o czym pisałam i będę jeszcze pisać wielokrotnie. Produkty mleczne pełne antybiotyków, hormonów, silnych alergenów i nie wiadomo, czego tam jeszcze. Oraz soja, która jest obecnie jednym z najsilniej zmodyfikowanych genetycznie produktów spożywczych, a poza tym podrażniającym strączkiem. Odrzucenie glutenu jest moim zdaniem absolutnym minimum, przynajmniej na próbę. Co do nabiału mogę pertraktować;)

Niektóre badania pokazują, że uzupełnianie hormonów tarczycowych także zmniejsza ilość przeciwciał a-TPO (chociaż równocześnie istnieją pewne wskazania, że hormon naturalny może u niektórych podnieść miano przeciwciał).

Wiele publikacji potwierdza wpływ selenu na zmniejszenie ilości przeciwciał a-TPO, choć i tu są pewne rozbieżności - najlepiej byłoby sprawdzić wcześniej poziom selenu i starać się uzupełniać niedobory dietą, a w przypadku już wprowadzonej suplementacji (100-300mcg), pamiętać o konieczności przerwy po ok. 3 miesiącach przyjmowania.



PODSUMOWANIE:

1. Przeciwciała tarczycowe są ważne dla określenia, czy pacjent ma Hashimoto czy nie, ale nie zawsze są dobrym wskaźnikiem, czy wszystko, co robi, by poprawić swój stan, działa.

2. Nie należy się specjalnie ekscytować skokami miana przeciwciał. To nie przeciwciała są tu głównym problemem, a inne części systemu immunologicznego, które atakują i niszczą tarczycę.

3. Celem leczenia powinny być: równowaga pomiędzy TH-1 i TH-2, podniesienie aktywności TH-3 i zmniejszenie odpowiedzi ze strony TH-17. Należy się więc skupić na redukcji stanów zapalnych. Jest to tak ważne, że powinno się stać naszą obsesją:)

4. Niezmiernie istotne jest przestrzeganie diety bezglutenowej, beznabiałowej i przeciwzapalnej, a także unikanie pokarmów podrażniających, wywołujących alergie i nietolerancje.

5. Zaleca się suplementację niedoborów:
  • witaminy D (celem powinna być górna granica normy),
  • DHA/EPA (omega-3),
  • glutationu,
  • selenu.

6. Bardzo ważna jest dbałość o zdrowie jelit, wspieranie ich pracy i regeneracji probiotykami oraz enzymami trawiennymi. 

7. Dobrze jest poznać i stosować naturalne substancje i preparaty przeciwzapalne, takie jak kurkuma, resweratrol, niektóre chińskie zioła, Boswellia, Colostrum, Pycnogenol, zielona herbata, ekstrakty z nasion winogron, kory sosny lub wierzby itd. itd.

8. Możliwość terapii Naltreksonem w niskiej dawce (LDN).


Dziękuję za uwagę ;)



46 komentarzy:

  1. wcale nie bylo nudne - bardzo fajny artykul - z nieierpliwoscia czekam na cd - moze bedzie o zawrotach glowy :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziekuje <3 jutro postaram sie wrzucic reszte

      Usuń
    2. Bardzo mądre i w dość jasny sposób podane kompendium wiedzy o Hashimoto. Dzięki !

      Usuń
  2. Super artykuł - mam nadzieję , że temat dalej będzie drążony. Również borykam się z tą przeklętą chorobą i czasem zaczyna mi brakować sił :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje:) Poswiecam na pisanie i strone fb kazda wolna chwile, tylko tych wolnych chwil jakby coraz mniej;) Moze dzis uda mi sie skonczyc Przeciwciala - musze isc do przodu, bo lista tematow puchnie w zatrwazajacym tempie:) Pozdrawiam, Sylwia:)

      Usuń
  3. Sylwia,dobrze,że jesteś.Dzięki Tobie wzięłam się za siebie i zaczynam się leczyć tak jak powinnam już dawno.Pozdrawiam.





    OdpowiedzUsuń
  4. dzięki Sylwia,że Ci się chce drążyć ten temat...porada prywatna u dobrej specjalistki kosztuje u nas w Gdańsku/to pani profesor/aż 250 zeta....kogo to stać!!!a tu tyle pouczających wiadomości-DZIĘKUJĘ BARDZO:)))

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo pomocne dziekuje :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Dziękuję, artykuł super pomocny w zrozumieniu kwestii antyTPO, antyTG, stanów zapalnych związanych z chorobą Hashimoto. Wiele cennych wskazówek dla ludzi u których niedawno zdiagnozowano chorobę i którzy nie wiedza jak sobie pomóc - bo o pomocy od lekarzy to już można zapomnieć. Dziękuję również za uspokojenie moich wątpliwości:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wspominasz, ze naturalne hormony tarczycy moga podnieść przeciwciała (nie ma na to badań, a te ktore sa wskazują ze przy naturalnych przeciwciała spadają) ale warto wspomnieć, ze syntetyczne moga uszkadzać tarczyce, i na to tez sa dowody. Moze i tak tez jest w naszych przypadkach, tylko ze wtedy niszczenie tarczycy zwalamy na karb choroby.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pisze o tym w innym artykule : http://www.japonskimotyl.pl/2014/12/biore-lekarstwo-na-tarczyce-dlaczego.html
      nie kazdy czuje sie dobrze na tarczycy naturalnej.

      Usuń
    2. A ile znasz osób, które się dobrze czują na syntetyku? Procentowo w stosunku do tych co zażywają syntetyk? Osobiście nie znam takich osób, pewnie się kilka znajdzie. Aczkolwiek czytałam badania, że u 1/4 osób na syntetyku w przypadku Hashimoto tarczyca się potrafi zregenerować - tylko czytałam bo endo na taką moją sugestie odpowiedział, że nie ma takiej opcji.
      Żeby leczyć tarczycę w ogóle trzeba najpierw zadbać o nadnercza. Dlatego wiele osób źle się czuję na każdym leku (syntetyczne czy też naturalne) bo mają zmęczone nadnercza. I w przypadku gdy chcemy przyjmować naturalne hormony tarczycy ważne jest aby przed ich wzięciem sprawdzić nadnercza. W przypadku syntetyku lekarz ma to w nosie, przepisuje syntetyk i już. A potem się źle czujemy.

      I jakie naturalne hormony tarczycy masz na myśli (że nie czują się dobrze)? Bo naturalne hormony tarczycy są produkowane z różnych zwierząt. Swoją drogą w Niemczech czy w Holandii przygotowywane są preparaty z naturalnych hormonów tarczycy ale w Polsce nie ma takiej opcji.

      Usuń
    3. W pierwszych zdaniach używasz kilka razy słowa 'syntetyk'... rozumiem, ze masz na myśli "procentowo w stosunku do tych, którzy zażywają naturalna"? Nie musisz mnie przekonywać co do wyższosci naturalnych hormonów nad syntetycznymi. Sama biorę obecnie bardzo małą dawkę, dążę do całkowitego odstawienia i absolutnie nie jestem adwokatem syntetyków:) Tylko, jak mam promować tarczyce naturalna, skoro jest nie do kupienia w Polsce? Mysle, ze gdybym miala swoja praktykę, polecałabym pacjentom leki naturalne (oczywiście w zależnosci od przypadku). Póki co, pisze na dość ogólnym poziomie w kraju, w którym takie leki są nie do zdobycia dla przeciętnego chorego. Jeśli chodzi o nadnercza, oczywiscie masz racje, tylko jak wygląda u nas diagnostyka? Jak wygląda podejście lekarzy do tematu nadnerczy? Dopóki nie masz skrajnych zaburzeń=znanych im chorób, nie dostrzegają problemu... Mówiąc, że nie każdy czuje sie na naturalnych dobrze, mialam na mysli swinke. Moja mama mieszka od lat w Stanach i ma kilka kolezanek przyjmujacych Armour (lub armoutopodobne) - dwie z nich musialy powrocic do syntetykow...

      Usuń
    4. Zakładam, że grupa chorych na tarczycę to 100% i z tej grupy chorych 20-30% może czuć się dobrze na syntetyku. Cała reszta osób czuje się źle. Nie porównywałam do chorych zażywających naturalne preparaty (naturalne nazywają się w nomenklaturze medycznej jako suplementy a nie lekarstwa).
      Są też hormony naturalne z jagnięcej tarczycy i cielęcej.
      Wiem, że naturalne hormony nie są w Polsce dostępne ale lekarz może je przepisać zgodnie z procedurą tylko musi chcieć to zrobić. Musimy wymagać od lekarzy więcej. Są 2 sposoby na takie zakupy: lekarz wypisuje receptę którą można zrealizować w UE (pisze swój email/nr telefonu na recepcje i znak PL) i podaje dawki substancji czynnej i taką receptę można zrealizować w aptece UE i ona nie będzie refundowana.
      Refundowaną wersję to już lekarz musi wypisać dokumenty: http://www2.mz.gov.pl/wwwmz/index?mr=b42901&ms=290&ml=pl&mi=296&mx=0&m i trzeba znaleźć takiego lekarza, któremu będzie chciało się chcieć.
      I jeszcze na blogu alpacasquare są co najmniej 2 sposoby na zakup naturalnego hormonu tarczycy.
      Wiem, że jest trudno ale skoro już wkładamy taki wysiłek w nasze zdrowie, i czasem nie mamy rezultatów to może warto dostrzec jeszcze jedna opcję? Inaczej możemy się czuć skazane na złe samopoczucie do końca życia. Od endo nie raz słyszałam "no w hashi to już tak będzie zawsze" ale wiem że nie musi tak być.

      W Polsce na rynku leków ma się jeszcze pojawić Tirosint - syntetyk przeznaczony dla osób, które mają kłopot z jelitami, zawiera tylko 3 składniki niealergiczne. Kiedy się pojawi tego nie wiem ale u MS jedna osoba pisała, że prace trwają. I ta opcja w stosunku do obecnych może być bezpieczniejsza dla niektórych osób.

      Ale w ocenie stanu nadnerczy nie ma co liczyć na lekarza chyba, że ma się mądrego. Jak sama piszesz, o wiele rzeczy musimy zadbać sami, i o nadnercza również, niestety:-(

      Usuń
  8. z Twoich artykułów dowiedziałam bardzo,bardzo duzo na temat swojej choroby (Hashimoto),i nie wiem czy ta nadświadomośc pomaga mi czy przeszkadza :).Objawy o ktorych nie wiedziałam a były otworzyły mi oczyna problem.Moja lekarz endokrynolog(uważam,że jedna z lepszych w moim mieście) zleca badania tylko podstawowe czyli TSH,USG raz w roku i TPO co kilka lat ( może NFZ na więcej nie pozwala)i 2 razy na ok 20 lat biopsja.Pyta za kazdym razem o samopoczucie,a ja czuję się wiecznie zmęczona i na tym poprzestaje.Jak się dowiaduję z Twoich informacji witamina D jest bardzo ważna (nigdy nie miałam robionego poziomu)a kości bolą.Mogłabym tak dlugoooo.Dziękuję Ci za te artykuły pozwolą mi one wyeliminowac pewne nawyki żywieniowe o ktorych nie miałam pojęcia .Pozdrawiam Ewa L

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewa, badanie samego TSH to podejscie przestarzałe, z którym trzeba walczyć. O ile przeciwciał rzeczywiscie nie musimy badac zbyt czesto, o tyle 'trojkę tarczycową' (TSH, fT3 i fT4) nalezy kontrolowac regularnie. Okreslenie poziomu witaminy D - zwłaszcza jesli bolą Cie kości - powinno byc zlecone juz dawno. Czasem samo uzupelnienie poziomu D3 wystarczy, by odeszlo wiele objawow bolowych ze strony kosci i stawow. Zawalcz o skierowanie albo zrob sama (niestety ok. 50zl). Nie wiem, czy bylas na mojej stronie facebookowej, jesli nie, to serdecznie zapraszam, bo tam dzieje sie o wiele wiecej;) Pozdrawiam, Sylwia.

      Usuń
  9. Bardzo dziękuję za artykuł, zrozumiałam wiele rzeczy, których wcześniej nie znałam. Piszesz o leczeniu LDN-em, czy stosowałaś je i jakie są efekty? Ja o tym leku ostatnio dużo czytałam i chcę spróbować. Nie wiem tylko czy powinnam odstawić leki czy nie? Możesz coś poradzić?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stosuje LDN od miesiaca. Nie chce zapeszac, ale chyba widze poprawe;) Mam wiecej energii i spie spokojniej. Nie trzeba odstawiac zadnych lekow.

      Usuń
  10. Dziękuję za świetny artykuł! Piszesz o tym, żeby zastosować Ldn. Czytałam o tym leku ostatnio dużo i chcę spróbować. Czy ty go stosujesz i jakie masz efekty? nie wiem też czy powinnam odstawić Novothyral. Możesz coś poradzić? Moja tarczyca jeszcze funkcjonuje, a podawanie leków nic nie zmienia oprócz wyników krwi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marzena, ja biore Novo rano, a LDN przed snem i jest dobrze:)

      Usuń
  11. A w jakiej dawce bierzesz Ldn i w jakiej formie, rozpuszczają w wodzie destylowanej czy jakoś inaczej czy może sprowadzasz z USA?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaczelam od 1mg, stopniowo zwiekszalam i po 9 dniach weszlam w dawke docelowa 4,5mg. Kupuje w Polsce i rozcieram w aptece, tzn. oni dziela mi na odpowiednie porcje (oczywiscie za dodatkowa oplata), ale znam osoby rozpuszczajace w wodzie, ktore tez sobie chwala.

      Usuń
    2. Dziękuję za informację, nie byłam pewna czy w ogóle to stosować, ale znajdując u Ciebie potwierdzenie, jestem bardziej spokojna. Muszę tylko zdobyć lek i zaczynam stosować. Pozdrawiam serdecznie i jeszcze raz dziękuję. :-)

      Usuń
    3. To wciaz eksperyment - u jednych przynosi swietne rezultaty, u innych nie... Sama jestem ciekawa, u mnie za wczesnie na konkretne wnioski. Pozdrawiam:)

      Usuń
  12. Hmm przeciwciała to nie jest wskaźnik stopnia autoagresji... więc nie jesteśmy w stanie tak na prawdę sprawdzić, czy dieta powodujaca spadek przeciwciał, wycisza jednocześnie destrukcyjne działanie systemu autoimmunologicznego w przypadku tarczycy? Dobrze rozumiem? Dziękuję pięknie za obszerny artykuł i pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  13. Swietnie opisalas na czy polega problem tej choroby, zastanawia mnie ten GLUTATION nigdy wczesniej o nim nie slyszalam a czytam o hashimoto od ponad pol roku, dziekuje Ci bardzo

    OdpowiedzUsuń
  14. Swietnie opisalas problem tej choroby, bardzo rzeczowo i konkretnie, zastanawia mnie ten GLUTATION ? Nigdy wczesniej o nim nie slyszalam a czytam hashi od prawie pol roku . Dziekuje ;-)

    OdpowiedzUsuń
  15. Dzięki za rozwianie tej mgły, która owiewa skomplikowany temat Hashimoto...Dotyczy teraz także mnie.
    Powiedz mi, czy ja dobrze rozumuję... Hashimoto może spowodować niedoczynność? Te ataki na tarczycę, które ją upośledzają i uniemożliwiają produkcję T3 i T4? Czy to może być tak, że mam Hashimoto i niedoczynność, która nie jest związana z autoimmuno?
    Wybacz jeśli pytanie banalne albo wręcz głupie. Ale ineresuje mnie to. Z moich badań i przede wszystkim samopoczucia wynika, że mam dużą niedoczynność i jadę na oparach wręcz. No i obraz w usg tarczycy zaatakowanej oraz przeciwciała podwyższone.
    Myślę, układam, próbuję to ogarnąć...
    Będę wdzięczna za odp.

    Marta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, Hashimoto jest najczestsza przyczyna niedoczynnosci. Jesli masz Hashi to wlasnie ono niszczy Twoja tarczyce i sprawia ze nie funkcjonuje dobrze.

      Usuń
  16. I... czy jeśli moje tsh jest w normie (we wrześniu było 1,37 a teraz 1,97) a ft3 i ft4 poniżej czyli niedoczynność, to w tym wypadku może być to niedoczynność wywołana Hashimoto? Tak to działa czy zbytnie uogólnienie? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W tej sytuacji przyjrzalabym sie przysadce (rezonans).

      Usuń
  17. A co jeśli moje TSH jest podwyższone (4,5- norma do 4,9, mam 24 lata), ft3 i ft4 w normie, brak przeciwciał anty- TPO i anty- TG, USG bez żadnych zmian? Pozdrawiam! Ola

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ola, TSH jest zdecydowanie za wysokie dla dziewczyny w Twoim wieku (powinno byc max.2,5), fT3 i fT4 w normie- wcale nie oznacza ze sa to to dobre wartosci. Mozesz miec niedoczynnosc. Wazne jest Twoje samopoczucie. Jesli masz sporo objawow zastanowilabym sie nad wprowadzeniem hormonu...

      Usuń
    2. Jeśli chodzi o moje samopoczucie to bywa ono fatalne- typowe objawy niedoczynności. Problem jest tylko w kwestii lekarzy bo słyszę non stop, że wyniki są w normie, a złe samopoczucie jest efektem przemęczenia (pracuje jako trener personalny). I bądź tu mądry człowieku...

      Usuń
  18. super artykuł, zastanawiam się czy wykonanie testow pokarmowych m.in. na gluten, laktozę i inne produkty i ich dobry wynik (w normie) oznacza dla chorego na Hashimoto ze jednak może je spożywać? czy te testy mają jakiekolwiek znaczenie przy ocenie co można jeść? nigdzie nie znalazłam odp na ten temat. A drugie pytanie to czy po odstawieniu glutenu, laktozy itp na okres np. 3 miesięcy i potem sporadyczne spożycie produktow z ich zawartością np raz w miesiącu pobudza aż tak gwałtownie system odpornościowy i automatycznie następuje "atak" na tarczycy?

    OdpowiedzUsuń
  19. Świetny artykuł i fajnie napisany....rozjaśnia wiele w mojej głowie na temat Hashimoto, dziękuję

    OdpowiedzUsuń
  20. Sprawdź swoje wiadomości jeśli chodzi o selen wdluzszym okresie stosowania ma jednak więcej wad niż korzyści do spr na stron angielskojęzycznych były prowadzone stosowne badania

    OdpowiedzUsuń
  21. Sprawdź swoje wiadomości jeśli chodzi o selen wdluzszym okresie stosowania ma jednak więcej wad niż korzyści do spr na stron angielskojęzycznych były prowadzone stosowne badania

    OdpowiedzUsuń
  22. Świetnie przygotowany artykuł.widac ile pracy Cie kosztowal. I z pewnoscia rozjasni temat wielu potrzebujacym.

    OdpowiedzUsuń
  23. Proszę o pomoc... Atg 965,90 IU/ml, atpo 22,03 IU/ml. Tsh, t3 i t4 w normie... Z usg autoimmunologiczne zapalenie tarczycy. Lekarz twierdzi że teraz nie leczymy, czekamy na niedoczynność..

    OdpowiedzUsuń
  24. Z góry dziękuję za świetną stronkę i i super artykuł o przeciwciałach i teraz trochę podpinam się pod powyższy post u mnie też ATG-1000 i wyższe niż ATPO- 617 FT3FT4 norma a TSH dwa tygodnie temu bylo 7,5 a teraz 4,9 i w granicach normy .... z usg autoimmunologiczne zapalenie tarczycy tarczyca w bardzo brzydkim stanie nie ma prawie miejsca bez zmian, przeszłam na protokół autoimmunologiczny i jestem tuż przed wizytą u lekarza czy powinnam przyjąć leki jeśli zostaną przypisane?

    OdpowiedzUsuń
  25. Witam , moje tsh w pazdzierrniku 3,011 ft3 33%, ft4 93%( zazywam euthytox 50 mg od poniedzialku do soboty, a w niedziele 25 mg), od stycznia zmieniłam diete i po ostatniej wizycie u endokrynologa moje tsh 1,011 ft3 27% a ft4 105 % teraz dawka leku zmieniona od pon-pt 50 mg a sobota i niedziela 25 mg. Mam zdiagnozowane hasimoto i niedoczynność lecze się 10 lat . Moje ft3 od samego początku jest takie niskie jak mogę jej poprawić ? Mam problem z utrzymaniem wagi wręcz tyje, moje samopoczucie nie jest najlepsze. Niestety mój endokrynolog tylko powtarza jest w normaie to jest ok , w mojej miejscowości nie ma endokrynologa , który leczy pacjenta a nie wynik :( Dodam , że mam 27 lat, od miesiąca zaczelam przyjmować selen i cynk dopiero lekarz rodzinny mi to zalecił , poza tym przyjmuje wit d3 1000mg i wit b6 od początku choroby. Będę wdzięczna za każda rade

    OdpowiedzUsuń

Spostrzeżenia, uwagi, sugestie? Zapraszam do rozmowy.