poniedziałek, 26 stycznia 2015

Nieszczelne jelito - część 2.

W pierwszej części artykułu o nieszczelności jelitowej (Nieszczelne jelito - część 1.) starałam się odpowiedzieć na dwa pytania:

1. Co wspólnego mają jelita i autoimmunologiczne zapalenie tarczycy typu Hashimoto?

2. Skąd się bierze i czym jest nieszczelne jelito?

Najwyższy czas, by zająć się typowymi objawami i odpowiedzieć na kolejne pytania.


3. Czy powinienem się przejmować i drążyć temat nieszczelnego jelita, jeśli nie mam żadnych dolegliwości trawiennych?


Oto pięć skarg zdrowotnych, które najczęściej wymieniają pacjenci w gabinetach lekarskich zachodniego świata:
  • kłopoty trawienne,
  • zmęczenie,
  • otyłość,
  • PMS (oczywiście tylko kobiety;)),
  • depresja.
Wszystkie te problemy, na pierwszy rzut oka, wydają się być bardzo niezależne i w ogóle ze sobą niezwiązane. Zdarza się, że chodzimy od lekarza do lekarza i żaden z nich nie dostrzega relacji między poszczególnymi dolegliwościami. Finał jest taki, że wracamy do domu z plikiem recept, po czym każdego dnia  posłusznie łykamy garść leków na 1000 przypadłości.

A przecież istnieje potencjalny wspólny mianownik - JELITA.




Gdy jelita nie pracują dobrze, cierpi cały organizm. Jednym z ich zadań jest trzymanie wszystkich złych rzeczy z dala od reszty naszego ciała. Kiedy zaczynają "przeciekać", przepuszczają wszystko to, co nie powinno się dostać do krwiobiegu, uruchamiając tym samym wiele bardzo szkodliwych procesów w mózgu, stawach, skórze, tarczycy i wszędzie indziej. 

To, że nie mamy dolegliwości żołądkowo-jelitowych nie oznacza, że problem nieszczelności jelitowej nas nie dotyczy. Jedno z badań pokazało, że aż 30% spośród osób ze zdiagnozowanym zespołem cieknącego jelita nie miało ŻADNYCH problemów trawiennych. Jelita są bowiem tylko jednym z miejsc, gdzie rozgrywa się akcja. Są okolicą, w której rozpoczyna się ciąg wydarzeń mających wpływ na nasze całe ciało, prawdziwym źródłem bardzo wielu chorób.


źródło: thepaleomom.com
Chyba każdy z nas intuicyjnie wie o silnym połączeniu jelita-mózg. Wiele osób ma problemy gastryczne w sytuacjach stresowych - biegunki na tle nerwowym, ból żołądka przed egzaminem, wymioty przed ważnym życiowym wydarzeniem itd. To działa także w drugą stronę - jelita mają olbrzymi wpływ na nasz mózg. Kiedy chorują mogą zmieniać nastrój, wywoływać lęki i depresję. Zwiększona przepuszczalność jelit ma silny związek z autyzmem u dzieci. Przeprowadzono wiele badań na myszach i szczurach, które potwierdziły wpływ flory bakteryjnej jelit na to, co się dzieje z mózgiem i dziś wiemy z całą pewnością, że bakterie jelitowe mogą kontrolować przepuszczalność bariery krew-mózg. Piszę o tym, bo uświadomienie sobie, jak potężny jest związek jelit z mózgiem, to niezmiernie ważny element procesu leczenia.

Kolejną istotną sprawą jest relacja jelita-metabolizm. Zmiany w mikrobiomie jelit maja ogromny wpływ na naszą wagę, mogą zmniejszać lub zwiększać apetyt, przyspieszać lub spowalniać tempo w jakim spalamy i magazynujemy tłuszcz. 

Moją osobistą bolączką i piętą achillesową jest związek jelita-skóra, który próbuje ogarnąć i okiełznać od wielu lat. Przeprowadzono setki badań na ten temat. Przytoczę tylko kilka przykładów. Jeden z eksperymentów naukowych pokazał, że aż 14% pacjentów z wrzodziejącym zapaleniem jelita grubego i 24% pacjentów z chorobą Leśniowskiego-Crohna miało permanentne wysypki skórne lub pokrzywki. Inne badanie, z udziałem 80 chorych, ujawniło że ci z nich, którzy mieli trądzik, mieli też podwyższone poziomy lipopolisacharydów we krwi (LPS=endotoksyny produkowane m.in. przez bakterie jelitowe). Jest to o tyle ważne, że normalnie, przy zdrowych, szczelnych jelitach, nie powinno być LPS we krwi. Kolejny przykład - badanie poprawy funkcji bariery jelitowej przy doustnym przyjmowaniu probiotyków pokazało, że aż 80% z 300 pacjentów, którym podawano dostępne na rynku probiotyki odnotowało kliniczną poprawę trądziku. 

W końcu niezmiernie ważna relacja: jelita-układ odpornościowy. Wiele razy pisałam o tym, że w jelitach znajduje się 70-80% systemu immunologicznego.  Wspomniany wcześniej dr Alessio Fasano sformułował bardzo odważną tezę, że choroba autoimmunologiczna nie może się pojawić, jeśli nie było wcześniej problemu przepuszczalności jelitowej, czyli że nieszczelne jelito jest pierwszym  i niezbędnym etapem rozwoju choroby z autoagresji. Opierając się na tej teorii, popartej przez inne badania i współczesne publikacje naukowe, można stwierdzić, że jeśli masz Hashimoto, najprawdopodobniej masz też nieszczelne jelito.

Mózg, metabolizm, skóra, układ odpornościowy to tylko kilka przykładów, ponieważ jelita mają związek z każdą częścią naszego ciała. I kiedy pojawiają się bardzo różne problemy zdrowotne, pamiętajmy, że ich początkiem mogą być właśnie stany zapalne jelit. Nie zapominajmy, że nawet jeśli nie mamy żadnych objawów typowo trawiennych, to jelita mogą być źródłem nadwagi, problemów z cerą, zmęczenia, napięcia przedmiesiączkowego, lęków, depresji czy zaburzonej pracy tarczycy.



4. Po czym poznać, jak się zorientować i sprawdzić, czy  moje jelito jest nieszczelne?


Zgodnie z tym, co napisałam w odpowiedzi na pytanie trzecie, objawy nieszczelności jelitowej mogą się pojawić w całym organizmie, dlatego powinniśmy być wyczuleni na bardzo różne i indywidualne sygnały.

I. NAJBARDZIEJ POPULARNE SYMPTOMY NIESZCZELNEGO JELITA

(Zaznaczam,  że wymienione tu dolegliwości nie mają związku przyczynowo-skutkowego z nieszczelnym jelitem, tzn. nieszczelne jelito nie zawsze jest ich bezpośrednim źródłem oraz wymienione objawy nie zawsze muszą wywoływać nieszczelne jelito. Zestawienie uwzględnia tzw. symptomy i schorzenia towarzyszące, czyli takie, które są bardzo często obecne przy przepuszczalności jelitowej.)


1. Objawy jelitowe
a. Zespół jelita drażliwego (IBS, ang. Irritable Bowel Syndrome).
b. Nieswoiste zapalenia jelit (IBD, ang. Inflammatory Bowel Diseases). To grupa przewlekłych chorób zapalnych przewodu pokarmowego, głównie jelita grubego lub cienkiego. Najczęstszymi chorobami z tej grupy są: choroba Leśniowskiego-Crohna i wrzodziejące zapalenie jelita grubego. 
c. Nietolerancje pokarmowe.
d. Typowe objawy trawienne takie jak: przewlekłe zaparcia i biegunki, gazy, wzdęcia, odbijanie, niestrawność, refluks, zgaga.


2. Objawy autoimmunologiczne
To objawy związane z układem odpornościowym, który przez pomyłkę atakuje zdrowe tkanki/organy, np. mięśnie, stawy, mózg, jelita, wątrobę lub tarczycę. Znamy bardzo wiele chorób autoimmunologicznych (80-100 w zależności od zestawienia) i prawdopodobnie równie wielu jeszcze nie znamy, ale zgodnie z przełomowymi badaniami dr Fasano, każda z tych chorób była poprzedzona wystąpieniem nieszczelności jelitowej. Tak więc, jeśli masz problem z autoagresją, na 99,999% masz też nieszczelne jelito. 


3. Objawy skórne
Ogólnie wszystkie problemy skórne, a więc: swędzenie skóry, wszelkiego rodzaju wysypki, egzema, trądzik, trądzik różowaty, pokrzywka, łuszczyca.


4. Objawy emocjonalne i neurologiczne
O znaczeniu osi jelita-mózg nie trzeba już chyba przekonywać nikogo. 
Coraz częściej mówi się o wpływie prozapalnych cytokin na rozwój depresji. Pojawiają się teorie, że depresja może być wywołana i nasilona przez stany zapalne rozwijające się gdzieś w organizmie. Jelita wpisują się w ten model idealnie, ponieważ nieszczelność i stany zapalne to nierozłączna para o dużej sile przebicia. 
Objawy, które powinny wzbudzić naszą czujność to: wspomniana depresja, chroniczne bóle głowy, tzw. mgła umysłowa (ang. brain fog), niepokoje, lęki lub ADHD.


5. Objawy związane z ogólnym złym samopoczuciem
Tutaj wymieniłabym wszelkie sygnały ostrzegawcze, powiedzmy natury bardziej ogólnej, które mogą mieć związek z nieszczelnym jelitem, choć oczywiście nie muszą. Przykłady: alergie sezonowe, chroniczne zmęczenie, brak energii, trudności w przybieraniu na wadze, trudności z utratą wagi, artretyzm, bóle mięśni i stawów.  



II. METODY I BADANIA DIAGNOSTYCZNE

No dobrze, większość z nas po przeczytaniu takiej listy objawów, jest przekonana, że musi mieć jelito podziurawione, jak stary wąż ogrodowy, wpada w panikę i czuje się jeszcze bardziej chora. Po czym zaczynają się nerwowe pytania: co z badaniami laboratoryjnymi, jak mogę sprawdzić, czy to na pewno mój problem, gdzie zrobić i ile kosztuje test na nieszczelność?  
Wiele osób chce po prostu mieć kawałek papieru z potwierdzeniem - tak, masz nieszczelne jelito. I jest to absolutnie zrozumiałe, zwłaszcza u pacjentów od lat szukających przyczyn swoich dolegliwości. 

Zacznijmy od tego, że nie wynaleziono dotąd żadnego konkretnego testu, który udzieliłby jednoznacznej, 100% odpowiedzi, na pytanie, czy jelito jest szczelne czy nie. Nieszczelność jelitowa jest jedną z tych dolegliwości, które można zdiagnozować  biorąc pod uwagę kilka czynników, w praktyce wykonując nieco więcej niż jedno badanie oraz uwzględniając wszystkie objawy.

Obecnie istnieją dwa rodzaje testów, o których można myśleć w kontekście nieszczelnego jelita:

1. Oznaczanie w moczu stężeń laktulozy i mannitolu (wskaźnik La/Ma). 

Są to dwie rozpuszczalne w wodzie substancje:
- mannitol, który jest łatwo wchłanialnym, niemetabolizowanym w organizmie monosacharydem 
oraz 
- laktuloza, dwucukier złożony z galaktozy i fruktozy, wchłaniający się dość trudno droga przezkomórkową. 


Pacjent pije roztwór tych dwóch substancji, po ok. 6 godzinach oddaje próbkę moczu, w której oznacza się ich poziom. 
Stężenie mannitolu w moczu służy do oceny przezkomórkowej drogi wchłaniania. Poziom laktulozy w moczu ocenia drogę pozakomórkową, tzn. jakość połączeń (drzwi) między komórkami, gdzie mogła powstać nieszczelność. 

Jeśli jelita są zdrowe, w moczu powinno się znaleźć sporo mannitolu i mało laktulozy. Jeśli stężenie zarówno mannitolu jak i laktulozy jest wysokie, mamy prawdopodobnie do czynienia z nieszczelnością jelitową. Jeśli stężenie obu substancji jest niskie, można podejrzewać problem z wchłanianiem. 

Badanie stężenia laktulozy i mannitolu nie jest zbyt popularne, dlatego trzeba poszperać, poszukać, podzwonić. Ja znalazłam na szybko kilka miejsc: 
- Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie,
- Laboratorium Diety w Warszawie,

2. Test laboratorium Cyrex - Arrey 2 (dopiero od niedawna dostępny w Polsce w Centrum Medycznym Gamma w Warszawie). 

To badanie jest znacznie nowocześniejsze od poprzedniego. Naukowcy z laboratorium Cyrex obserwowali test laktulozy/mannitolu i doszli do wniosku, że transport laktulozy przez błonę jelitową wcale nie musi oznaczać, że to samo dzieje się z jeszcze większymi molekułami jedzenia. Ich zdaniem, tym na co powinniśmy zwrócić uwagę badając nieszczelne jelito jest przepuszczalność cząstek większych od laktulozy, takich, które można porównać do wielkości białek wchodzących w skład pożywienia wywołującego niewłaściwe reakcje immunologiczne. 
W przypadku testu Arrey 2 pobierane są próbki śliny. I zamiast obserwować, czy coś się przedostanie przez błonę jelitową czy nie, bada się reakcje organizmu na różne markery. 
Skupia się więc na takich rzeczach, jak podwyższone przeciwciała przeciw lipopolisacharydom, które są naprawdę dużymi toksycznymi molekułami, wywołującymi silną odpowiedź immunologiczną. Wykrycie tych przeciwciał w ślinie potwierdza, że endotoksyny (LPS) musiały się jakoś znaleźć poza jelitami. 


Patrzy się także na okludynę i zonulinę, czyli dwa białka "obsługujące drzwi między komórkami" błony śluzowej jelit. 
Okludyna jest głównym czynnikiem, który "ściąga" sąsiadujące komórki i trzyma drzwi zamknięte. Wykrycie przeciwciał przeciw okludynie oznacza, że ścisłe międzykomórkowe połączenia mogły zacząć pękać. 
Zonulina jest prawdziwym kluczem do przepuszczalności jelit, kluczem, który może otworzyć i zamknąć drzwi. Wykrycie przeciwciał przeciw zonulinie, oznacza, że prawidłowy system zamykania i otwierania drzwi został uszkodzony, a ich skrzydła prawdopodobnie pozostały szeroko otwarte. 
Następnie przygląda się aktomiozynie (nierozpuszczalny w wodzie kompleks dwóch białek: aktyny i miozyny), która reguluje funkcjonowanie bariery jelitowej poprzez utrzymanie plastyczności ścisłych połączeń międzykomórkowych. Jeśli badanie wykryje obecność przeciwciał przeciw aktomiozynie, to mamy kolejny marker rozregulowania systemu połączeń między komórkami błony śluzowej jelit (98,2% chorych z celiakią ma przeciwciała przeciw aktynie). 

Test laboratorium Cyrex jest naprawdę fascynujący, ponieważ przynosi wiele informacji dotyczących różnych czynników, które wpływają na zwiększenie przepuszczalności jelit. 

Przedstawiłam oba testy, z których każdy ma swoje wady i zalety. Badanie moczu używane w wielu badaniach naukowych, od lat opisywane w literaturze medycznej, stało sie jakby "złotym standardem". Test Cyrex, który jest stosunkowo nowy, nie został zweryfikowany przez zbyt wiele badań (wstępne doświadczenia przeprowadzali ludzie, którzy go tworzyli). 
Myślę, że każdy z tych testów niesie pewne ryzyko błędu. Nawet doktor Fasano, który przeprowadza przełomowe badania w zakresie nieszczelności jelitowej i robi nieskończoną ilość testów, twierdzi, że każda z tych metod ma wady.
Ważnym aspektem jest też to, czy mamy lekarza/praktyka, który poradzi sobie z właściwą interpretacją wyników powyższych testów. Jeśli ktoś nigdy wcześniej nie widział wyników Cyrexu to może czuć się bezradny. A ponieważ badania nie są tanie (zwłaszcza Arrey 2), należałoby naprawdę dobrze przemyśleć decyzję o ich wykonaniu. 
Osobiście uważam, że przeprowadzanie takich testów może być stratą pieniędzy. Zdecydowanie prostsze jest przeanalizowanie wszystkich objawów, przemyślenie swojej mapy zdrowia i nawet przy najmniejszych wątpliwościach założenie, że nasze jelita jednak przeciekają:) Przeprowadzenie badania będzie w takiej sytuacji tylko kosztownym potwierdzeniem czegoś, o czym już wiemy i nie zmieni specjalnie kroków, które możemy podjąć nawet bez świstka z laboratorium w dłoni. A pieniądze spożytkujemy lepiej wykonując badania, które mogą wpłynąć na przebieg leczenia i pomogą naprawić stan naszych jelit, np. testy na obecność pasożytów lub badania hormonalne. 


C.D.N.



8 komentarzy:

  1. Tombak opisywał prosty sposób badania,czy nasze jelita działają w prawidłowy sposób - trzeba napić się prawdziwego soku z buraka i zobaczyć, kiedy zniknie czerwone zabarwienie moczu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Droga Tarczyco Bajkalska, moim zdaniem test buraczkowy nie dziala.

      Usuń
    2. Nie miałam zabarwionego moczu a nieszczelność jelit miałam.

      Usuń
    3. Na mnie test burakowy działa, sprawdziłam przed leczeniem candidy, po leczeniu oraz (niestety) po powrocie do fatalnej diety. Buraki uwielbiam, zwłaszcza sok burak/marchew/jabłko oraz zasmażane. Kolorystyka moczu zmieniała się jak w kalejdoskopie w zależności od diety. Dieta zdrowa - mocz po jakimś czasie normalnej barwy, dieta hm.. powiedzmy delikatnie cukrowo-mączna - moczyk czerwony jak burak we własnej osobie.

      Usuń
    4. Test buraczkowy to jedna wielka ściema i loteria, znam osoby bardzo chore którym test wychodzi negatywny, a znam zdrowe którym wychodzi pozytywny. Poza tym zabarwienie moczu nie ma nic wspólnego z nieszczelnościa jelit proponuje poczytać o barwnikach w burakach i jak one sie zmieniają zależnie od pH organizmu i tyle.

      Usuń
  2. Test buraczany działa tak na pół na pół.

    OdpowiedzUsuń
  3. Klinika Gamma juz nie robi cyrex testy bo M.Desmond nie pracuje juz tam. Pozdrawiam Agneta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, to prawda. Przyjmuje w innym miejscu. Dziekuje za aktualizacje.

      Usuń

Spostrzeżenia, uwagi, sugestie? Zapraszam do rozmowy.