wtorek, 2 grudnia 2014

Trudna relacja gluten-tarczyca

Coraz więcej badań i publikacji naukowych potwierdza silny związek między autoimmunologicznymi chorobami tarczycy (zarówno Hashimoto, jak i Gravesa-Basedowa), a nietolerancją glutenu. Zależność ta jest traktowana na tyle poważnie, iż niektórzy naukowcy sugerują, by pacjenci z autoimmunologicznymi chorobami tarczycy byli obowiązkowo testowani na nietolerancję glutenu (i odwrotnie - chorzy na celiakię na obecność przeciwciał przeciwtarczycowych). 

Jakie jest wyjaśnienie tej korelacji? Najprawdopodobniej chodzi o błędne rozpoznanie, tzw. mimikrę molekularną. Otóż struktura molekularna gliadyny (jednego z białek wchodzących w skład glutenu) bardzo przypomina strukturę tarczycy. Kiedy gliadyna naruszy barierę ochronną jelit i dostanie się do krwiobiegu, system immunologiczny organizmu rozpoznaje w niej wroga i obiera za cel. Przeciwciała wytwarzane przeciwko gliadynie uruchamiają więc, niejako omyłkowo, procesy niszczące tkankę tarczycy. Oznacza to niestety tyle, że jeśli masz którąś z autoimmunologicznych chorób tarczycy i spożywasz produkty zawierające gluten, twój system odpornościowy będzie bezustannie atakował twoja tarczycę.

Co gorsza, zjedzenie nawet najmniejszej ilości glutenu może być pierwszym kamieniem w "efekcie domina" ciągnącym się przez wiele miesięcy. To wyjaśnia, dlaczego w przypadku autoimmunologicznych chorób tarczycy tak ważna jest całkowita eliminacja glutenu. Postawa typu "ograniczam gluten" nie przyniesie żadnych korzyści. Jeśli go nie tolerujesz i chcesz zapobiec zniszczeniu tarczycy przez własny system immunologiczny, musisz usunąć gluten ze swojej diety w 100%. 

Jak sprawdzić, czy nietolerancja glutenu dotyczy właśnie nas? 


Niestety, tradycyjne testy laboratoryjne nie są zbyt dokładne i do końca wiarygodne. Najczęściej sprawdzają, czy w krwiobiegu znajdują się przeciwciała przeciw gliadynie, endomysium (delikatnej, drobnowłóknistej tkance łącznej otaczającej włókna mięśniowe) i transglutaminazie. Tyle tylko, że przeciwciała te zostaną znalezione we krwi w stosunkowo zaawansowanym stadium choroby - gdy jelita są już na tyle nieszczelne, że przepuszczają cząsteczki glutenu. Taka diagnostyka jest więc zupełnie zawodna w przypadku łagodniejszych lub początkowych form nietolerancji glutenu. Pamiętajmy, że wynik negatywny testów laboratoryjnych nie jest równoznaczny z brakiem problemu. 


Dlatego wielu ekspertów nadal uważa, że jedynym godnym zaufania i bezpiecznym sposobem na wykrycie wrażliwości na gluten jest dieta eliminacyjno-prowokacyjna. Jest to eksperyment polegający na spożywaniu pokarmów w 100% wolnych od glutenu przez okres co najmniej 30 dni (optymalnie 3 miesiące), a następnie stopniowym wprowadzaniu go z powrotem. Jeśli dolegliwości pacjenta zmniejszą się lub ustąpią podczas okresu eliminacyjnego, a powrócą po ponownym spożyciu glutenu, można uznać, że mamy do czynienia z nietolerancją. 


Jednak dla wielu ludzi sama dieta bezglutenowa to za mało. Niektóre ziarna naturalnie niezawierające glutenu, np. kukurydza, owies czy ryż, mają w swoim składzie białka wystarczająco podobne do glutenu, by wywołać odpowiedź immunologiczną u chorych na celiakię lub nietolerujących glutenu. Co więcej, około 50% pacjentów z celiakią wykazuje objawy nietolerancji kazeiny (białka występującego w mleku), a u ok 30% pacjentów zmagających się z tą chorobą, główne dolegliwości nie ustępują mimo przejścia na dietę bezglutenowa.


Jednym z powodów, dla których nietolerancja glutenu pozostaje często niewykryta, jest błędne przekonanie, zarówno lekarzy, jak i pacjentów, że objawia się ona jedynie problemami trawiennymi. W rzeczywistości może być sygnalizowana poprzez różnego typu zapalenia, np. stawów, skóry, układu oddechowego i mózgu - z pominięciem jakichkolwiek dolegliwości jelitowych. 


Innym problemem jest to, że system odpornościowy niektórych pacjentów z chorobami autoimmunologicznymi jest już tak osłabiony, że nie wytwarza zbyt wielu przeciwciał. W chorobie Hashimoto poziomy przeciwciał przeciw glutenowi mogą być więc tak niskie, że nie ujawnią się podczas testów i nawet jeśli masz  nietolerancję glutenu, ich wynik może być negatywny. Dlatego przy autoimmunologicznych chorobach tarczycy zalecane jest unikanie glutenu, bez względu na to, czy testy diagnostyczne potwierdzają aktywność przeciwciał, czy  też nie. 


Mówiąc krótko, dieta glutenowa skazuje nas często na substancje hamujące wchłanianie składników pokarmowych (niedobory), substancje, które niszczą wyścielenie jelit (nieszczelność) i uruchamiają potencjalnie niszczącą odpowiedź autoimmunologiczną (choroby z autoagresji). Pamiętajmy, że w pożywieniu zawierającym gluten nie ma takich substancji odżywczych, których nie moglibyśmy łatwo i skutecznie znaleźć w produktach wolnych od tego podrażniającego białka. Czy warto ryzykować dalsze rozregulowanie i zniszczenie odporności dla talerza pełnego pierogów lub kawałka drożdżowego ciasta?:)


Dobrą informacją jest to, że jeśli chorujesz na jedną z autoimmunologicznych chorób tarczycy i źle reagujesz na gluten, możesz być pewny, że eliminując go z diety, poprawisz swoje samopoczucie i zdrowie. 






7 komentarzy:

  1. Zdecydowanie warto zrobić test na nietolerancję pokarmową, żeby wykluczyć/potwierdzić czy to rzeczywiście gluten jest przyczyną naszych problemów ze zdrowiem. Ja zrobiłam sobie test w placówce Revitum. Naprawdę polecam. (www.revitum.pl) U mnie okazało się niestety, że tak, dlatego też musiałam zrezygnować z wielu rzeczy, które bardzo lubię i zastąpić innymi. Dzięki temu jednak czuję się tak dobrze, jak nigdy do tej pory. :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Testy u wielu osób niczego nie wykażą za to po zjedzeniu glutenu i tak maja reakcję. O takich przypadkach można sobie poczytać na forum www.celiakia.pl i niestety kiedyś modna była w szpitalu "prowokacja" bo z badań lekarzowi nie wychodzi więc pacjent powinien móc jeść gluten. A pacjent po glutenie dostawał wstrząsu, padaczki i innych dolegliwości. Moim zdaniem szkoda pieniędzy na badania, lepiej zrobić dietę eliminacyjną.

      Usuń
    2. Nie no, chyba dobrze, ze tak wyszlo - wiesz jak sobie pomoc.

      Usuń
  2. Witam,
    Czegoś nie rozumiem (może dla tego, że mam Hashimoto i nie myślę jasno :D)Hashimoto to choroba, w której system odpornościowy atakuje własną tarczycę. W powyższym artykule wyjaśnia Pani jaki wpływ ma gluten na nasz organizm (i tarczycę) "struktura molekularna gliadyny (jednego z białek wchodzących w skład glutenu) bardzo przypomina strukturę tarczycy Kiedy gliadyna naruszy barierę ochronną jelit i dostanie się do krwiobiegu, system immunologiczny organizmu rozpoznaje w niej wroga i obiera za cel. Przeciwciała wytwarzane przeciwko gliadynie uruchamiają więc, niejako omyłkowo, procesy niszczące tkankę tarczycy." i to jest dla mnie nie zrozumiałe- z tego wynika, że jeśli nie spożywam glutenu to przeciwciała nie atakują mojej tarczycy? Z definicji choroby wynika, że właśnie polega ona na tym, że organizm sam siebie niszczy- rozumiem to tak, że niezależnie od tego czy jem gluten czy tez go nie jem to mój organizm i tak niszczy tarczycę?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jest wiele czynnikow podrazniajacych uklad odpornosciowy, gluten jest jednym z nich.

      Usuń
    2. Ale czy to oznacza, że jeśli u mnie tym czynnikiem jest gluten to jeśli go wykluczę z diety to mój układ odpornościowy nie będzie atakował tarczycy (czyli nie będę miała Hashimoto)? Nie wiem czy rozumie Pani moje pytanie:) chodzi mi o to czy pomimo wykluczenia czynników podrażniających układ odpornościowy on nadal będzie atakował tarczyce (ponieważ na tym polega Hashimoto)?

      Usuń
    3. Moim zdaniem może będzie (jeśli to nie jedyny czynnik podrażniający) a może nie będzie (jeśli to jedyny lub ostatni z czynników podrażniających).

      Usuń

Spostrzeżenia, uwagi, sugestie? Zapraszam do rozmowy.