piątek, 28 listopada 2014

Hashimoto - choroba z autoagresji

Medycyna konwencjonalna wciąż nie zna skutecznych sposobów na wyleczenie chorób autoimmunologicznych. W przypadku schorzeń potencjalnie bardziej wyniszczających, takich jak stwardnienie rozsiane,  reumatoidalne zapalenie stawów czy choroba Leśniowskiego-Crohna, często posiłkuje się steroidami i innymi lekami, które mają powstrzymywać system odpornościowy organizmu przed niszczeniem własnych tkanek. W chorobie Hashimoto sytuacja wygląda inaczej - złe konsekwencje (efekty uboczne i komplikacje) używania leków immunosupresyjnych zdecydowanie przeważają nad potencjalnymi korzyściami. Dlatego standardowym postępowaniem w leczeniu pacjenta z Hashimoto jest czekanie, aż jego system immunologiczny poczyni na tyle duże spustoszenie, że uszkodzona tarczyca przestanie normalnie funkcjonować i przejdzie w stan niedoczynności. Wtedy zazwyczaj rozpoczyna się żmudny proces uzupełniania niedoborów hormonalnych, polegający na monitorowaniu wyników laboratoryjnych i dobieraniu odpowiedniej dawki leku. Jeśli choremu zaczynają dokuczać inne symptomy ściśle związane z Hashimoto, takie jak depresja czy insulinoodporność, przepisuje mu się dodatkowe farmaceutyki mające pomóc. 
Oczywistą wadą takiego podejścia jest to, że nie koncentruje się na przyczynie problemu, którą jest system immunologiczny atakujący tarczycę. Trudno się dziwić, że leczenie nie jest wtedy skuteczne lub trwa bardzo długo. 


"Jeśli siedzisz w nieszczelnej łódce, wylewanie wody czerpakiem pozwoli ci przez jakiś czas płynąć dalej. Jeśli jednak chcesz tę łódź uchronić przed zatonięciem, musisz zatkać przeciek. Podawanie hormonów tarczycy jest jak wybieranie wody z dna. Mogą one być niezbędnym elementem leczenia, ale dopóki nie zajmiemy się rozregulowanym układem odpornościowym (nie zatkamy dziury), jesteśmy skazani na przegraną walkę, nie zapobiegniemy zatonięciu." - Chris Kresser

Choroba Hashimoto często ujawnia się jako część poliendokrynopatii. Poliendokrynopatia (APS) to zespół chorobowy spowodowany współwystępowaniem dwóch lub więcej chorób autoimmunologicznych gruczołów wydzielania wewnętrznego lub innych narządów, które nieleczone stanowią zagrożenie życia. To oznacza, że oprócz przeciwciał atakujących tarczycę, organizm zmagający się z Hashimoto wytwarza przeciwciała niszczące inne tkanki lub enzymy. Przykładem mogą być chyba najbardziej powszechne przeciwciała przeciw transglutaminazie tkankowej (celiakia), przeciwciała atakujące móżdżek (zaburzenia neurologiczne) czy przeciwciała przeciwko enzymowi o nazwie dekarboksylaza kwasu glutaminowego (ataki lęku/paniki i późno ujawniająca się cukrzyca typu 1). 

Pacjenci chorzy na Hashimoto powinni mieć świadomość, iż nie mają problemu z tarczycą, oni mają PROBLEM Z UKŁADEM IMMUNOLOGICZNYM, który atakuje ich tarczycę. Zrozumienie tego jest bardzo istotne, ponieważ kiedy układ odpornościowy wymyka się spod kontroli, prędzej czy później, zaatakuje w innym miejscu. 




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Spostrzeżenia, uwagi, sugestie? Zapraszam do rozmowy.